niedziela, 26 czerwca 2011

Wódka. Produkt narodowy nr 1. - reż. A. Khanyutin

Dzisiaj wieczorem na kanale Planete, ci którzy nie widzieli kolejnego dokumentu o Rosji zrobionego w zachodnich wytwórniach, będą mieli okazję go zobaczyć. Niby nic nadzwyczajnego i nowego, pełna oczywista oczywistość - jak świat światem Rosjanie pili, piją i zapewne jeszcze długo pić będą.Dlaczego jednak warto zobaczyć ten film? Ano, może ku przestrodze? Wszak i Polak za kołnierz nie wylewa,  chlubiąc się swą mocną głową. Czasem bywa to jedyna rzecz, jaką może zaimponować przybyszom zza granic.
Smutne, żałosne, przerażające, żal tego ogromnego potencjału narodu topionego w wódce. Nie dziwmy się, władzom zachęcającym do picia -  pijany naród daje swobodę rządzenia, daje dochód do kasy państwowej, tanią siłę roboczą, jeśli w ogóle jeszcze ma siłę do roboty. Ale w końcu, ludzi w Rosji tyle, że zawsze znajdą się następn, jeśli wymrą ci w sile wieku. Jednym słowem -  wódka jak siano dla bydła, tylko nie tak jak siano tania.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza